‘Artykuły’

COVID 19 – NOWA DOKTRYNA SZOKU

Czytelnicy głośnej książki „Doktryna szoku” autorstwa Naomi Klein na pewno mają w pamięci to, jak zastosowano szybki i ostry szok (głównie ekonomiczny) jako narzędzie zaprogramowane przez chicagowską szkołę ekonomii do operacji zmiany reżimów w krajach, które opierały się amerykańskiej hegemonii w latach 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku.

Ten neokolonialny napad został dokonany w pewnej liczbie krajów południowoamerykańskich, na Bliskim Wschodzie, ale także w Europie Wschodniej. W 1989 roku Jeffrey Sachs ze szkoły chicagowskiej doprowadził do zaprzepaszczenia całego dorobku polskiej Solidarności, przedstawiając się jako libertariański antykomunista, który przywozi dary z Zachodu.

Te dary okazały się zatrute. Sachs zinfiltrował cieszący się ogromnym poparciem, robotniczy ruch dążący do Trzeciej Drogi między socjalizmem i kapitalizmem, a następnie doprowadził do tego, że kraj został spętany drakońską pożyczką z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Warunki jej spłaty doprowadziły do zniszczenia krajowego przemysłu.

Bardzo podobny scenariusz został powtórzony w Grecji. Tym razem nałożyła je na nią Komisja Europejska, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny znane pod wspólną nazwą Trojki.

Teraz doktryna szoku wróciła z nową siłą. Jednak tym razem nie w wymiarze narodowym, ale światowym. Jest realizowana pod pretekstem fałszywego wirusa, który rzekomo wydostał się z laboratorium w chińskim Wuhan na początku tego roku.

Pierwszym krokiem tego nowego i zaplanowanego napadu było przekonanie połowy światowej populacji do zamknięcia się w domach i wprowadzenie jej w stan paraliżującego strachu. Zabieg ten został wprowadzony przez poinstruowane media głównego nurtu, bombardujące ludzi siejącymi panikę informacjami o tym jak ów wirus dotyka wszystkich dziedzin życia i wywołuje nieuleczalne choroby.

Skuteczność opartej na strachu indoktrynacji okazała się imponująca. Np. przeprowadzony ostatnio w Wielkiej Brytanii sondaż opinii publicznej wykazał, że ponad 60% Brytyjczyków wierzy w te informacje i wykazuje objawy strachu przed Covid 19. Co więcej, nie chcą oni aby zniesiono czy choćby poluzowano restrykcje zamknięcia – tzw. lockdownu. Można to wyjaśnić tym, że BBC to prawdziwy mistrz w szerzeniu politycznej dezinformacji, który ma w Wielkiej Brytanii status Boga. Zaraz za nim plasuje się królowa, na której posiadłości mieści się siedziba Instytutu Pirbright, posiadającego oficjalny patent na koronawirusa i który obecnie pracuje nad szczepionką na Covid 19.

Techniki jakie się obecnie stosuje opierają się na świadomym oszustwie, zaplanowanej inżynierii społecznej i psychologicznym behawioryzmie, który aplikuje się ogromnym segmentom światowej populacji poprzez całkiem posłuszne media, które pracują ręka w rękę z kliką bankierów, polityków i korporacji, a których celem nie jest nic innego niż totalitarna kontrola wszelkich aspektów ludzkiej działalności, a także ludzkiego mózgu.

Tak długo jak uda się przedstawić to gigantyczne koronawirusowe oszustwo jako realną próbę chronienia obywateli, a nie oszukania ich, tak długo lockdown może być utrzymywany. Dzięki niemu można szybko sprofanować fundamentalne konstytucyjne prawa obywateli żyjących w tak zwanych krajach demokratycznych.

Jednak gdy tylko krytyczna masa obywateli przejrzy przez zasłonę i przestanie kupować to kłamstwo, wtedy stolik zostanie wywrócony. Będzie to z dużym prawdopodobieństwem coś pomiędzy stopniowym dochodzeniem do prawdy, a gwałtownym załamaniem się kłamstwa założycielskiego. Naszym zadaniem w obecnej chwili jest stać się katalizatorem tego procesu.

Nie lekceważąc bynajmniej faktu, że każda pojedyncza śmierć i wszystkie razem przedwczesne zgony, ktorym możnaby zapobiec niosą ze sobą autentyczne poczucie straty, to jednak uderzający absurd, polegający na tym, że coś co jest odmianą wirusa zwykłej grypy daje uzasadnione podstawy do zniszczenia życia miliardom ludzi i pozbawienia ich źródeł dochodu, musi być nazwany po imieniu: to jest akt zaplanowanego ludobójstwa.

Minęło już wystarczająco dużo czasu i zostało zgromadzonych wystarczająco wiele dowodów, żeby ustalić, że zgonów przypisywanych Covid – 19 – ze wszystkimi zastrzeżeniami z jakimi należy podchodzić do statystyk – jest mniej niż ma to miejsce w czasie zwyczajnej grypy jaka nawiedza kraje półkuli północnej w okresie jesienno – zimowym. Ich ilość stanowi jedynie skromny ułamek zgonów z powodu raka, chorób serca i innych chorób jakie trapią współczesne społeczeństwa.

Tak więc zamiast przedzierać się przez bezmiar epidemiologicznych dowodów, tak jakbyśmy chcieli robić doktorat z wirusologii, powinniśmy skupić się na walce z wrogiem i przejść do bezpośrednich działań mających na celu powstrzymanie machiny kłamstwa. Zagłębianie się w szczegóły budowy wirusa i tym podobne działania to odejście od tego co naprawdę istotne i nie możemy sobie na to pozwolić. Niech tym zajmują się lekarze i specjaliści, ale reszta z nas musi powstać z kolan i walnąć pięścią w bariery jakie buduje się, aby pozbawić nas w biały dzień najbardziej podstawowych praw i wolności.

Lekarze powinni uznać, że zostali wprowadzeni w błąd co do natury tej tak zwanej pandemii i odmówić uczestniczenia w dalszym szerzeniu kłamstwa. Powinni utworzyć swoje własne nieformalne komisje, w których dzieliliby się wiedzą i pomagali potrzebującym przy użyciu najlepszych znanych praktyk i zdrowego rozsądku. Wielu z nich ryzykuje złamaniem przysięgo Hipokratesa poprzez posłuszne stosowanie się do dyrektyw, które są sprzeczne z logiką i racjonalnym myśleniem.

Prawnicy powinni umożliwić wszystkim, którzy zachowali ludzki osąd, wniesienie podań do rozpatrzenia przez najwyższe organy sądownicze w poszczególnych krajach, wszystkich powziętych radykalnych środków, tak aby doprowadzić do wyroków uniemożliwiających zmiany konstytucji i innych aktów prawnych wprowadzonych na szybko, bez należytej debaty ani możliwości przedstawienia argumentów na rzecz tych, którzy są atakowani i bronią swoich praw.

Także wszyscy ci, którzy pracują w mediach powinni przypomnieć sobie o swojej moralnej odpowiedzialności, wymagającej od nich aby nie ograniczać się do mechanicznego powtarzanie tego, co im się zleca do przekazania. Zbyt wielu dziennikarzy działa dzisiaj jak roboty, bez jakiejkolwiek próby zbadania i przekazania głębszego tła jakie kryje się za ważnymi wydarzeniami. Tak samo, a nawet bardziej odpowiedzialni są redaktorzy. Jedni i drudzy zmierzają często do tego aby pełnić rolę pistoletów do wynajęcia dla miliarderów i przekupnych rządów.

Powinni się teraz przebudzić i uświadomić sobie obowiązek informowania szerokiej publiczności o tym, czy ci których stanowiska relacjonują, działają w interesie ogółu, czy też w kierunku utraty zdrowia i majątku tych, którym powinni służyć.

Dziennikarze wszystkich mediów mają obecnie ogromną rolę do odegrania. Jeżeli bycie odpowiedzialnym oznacza bycie wyrzuconym z pracy – niech tak będzie – przynajmniej można wtedy odzyskać stan jasnej świadomości i mieć okazję zjednoczyć się z innymi członkami ruchu oporu, tak aby stworzyć nowe kanały komunikacji, które będą służyć przekazywaniu prawdy, zamiast brać udział w dalszym ogłupianiu swoich bliźnich.

Nauczyciele przestańcie zmuszać swoich uwięzionych w domach uczniów do przesiadywania godzinami przed ekranami komputerów. Szkody jakie w ten sposób są wyrządzane przewyższają dalece korzyści z samego nauczania i obarczają rodziców rolą psychologów wobec swoich własnych cierpiących na rozproszenie uwagi dzieci. Ta tortura musi się skończyć i tak samo wszelkie bezmyślne posłuszeństwo wobec państwowych programów edukacyjnych.

Wszyscy ci, którzy w jakimś stopniu zdają sobie sprawę z sytuacji, bez względu na rodzaj zawodu, zainteresowań czy działalności z jaką są związani, powinni się teraz połączyć na rzecz wspólnej sprawy. Sprawy ratowania rodzin, przyjaciół i wspólnot przed zniewoleniem przez coś co coraz wyraźniej okazuje się być tyrańską, złowrogą i bezlitosną kliką, która z całą świadomością dąży do zniszczenia rządów prawa i zastąpienia ich faszystowskim państwem policyjnym. Chowanie głowy w piasek i modlenie się żeby do tego nie doszło, nie wystarczy. Już do tego doszło i stosownie do tego musimy działać.

Jeden ze starszych członków brytyjskiej Izby Lordów stwierdził niedawno: „Tyranie w historii nie są narzucane, ludzie sami oddają wolność w zamian za bezpieczeństwo.” Musimy powiedzieć dość takiemu tchórzostwu, co więcej: bezpieczeństwo po utracie wolności jest ułudą. Bierność wobec działań mających zniszczyć życie w każdym jego aspekcie oznacza współudział w zbrodni.

Inne prorocze słowa mówią: „Kiedy niesprawiedliwość staje się prawem, opór staje się obowiązkiem”. Każdy musi się teraz gotować do działania. Nie wolno się godzić na bycie traktowanym jak bezrozumny automat, chyba, że ktoś już nim jest.

Uderzajcie do tych, którzy sprawują urzędy i nie pozwólcie im żeby po prostu realizowali scenariusz jaki im zlecono do wykonania.

Przypominajmy im, że ich poparcie dla planowanego szoku za pomocą koronawirusa, dla nieproporcjonalnego do zagrożenia zniszczenia podstawowych praw jednostki zawartych w konstytucji, pod pretekstem ochrony zdrowia ludności, jest kryminalnym naruszeniem swoich obowiązków, które będzie ukarane w sądzie. Powiadomcie ich także, że nie zgadzacie się na bycie napromieniowanym przez mikrofale emitowane przez WiFi i technologię 4 i 5G koncernów telekomunikacyjnych, przez maszty i stacje bazowe budowane bez jakiejkolwiek społecznej konsultacji i zgody.

Nie mamy innego wyjścia niż odrzucenie hipnozy jaką wielu z nas jest zbyt długo zniewolonych i wzięcie spraw w swoje ręce.

To jest obiecujący moment dla rodzaju ludzkiego i nie wolno się lękać. Jeżeli odważnie wstąpimy na tę ścieżkę, wtedy będziemy prowadzeni przez siły o wiele potężniejsze od tych jakie próbują nas zniewolić. To jest wyzwanie, którego nie wolno odrzucić. Trzeba iść śmiało naprzód i przyjąć jego radykalne przesłanie. Nadszedł czas gdy wyruszamy razem ze wspólną misją rozpalenia ognia prawdy i sprawiedliwości – i utrzymania go na zawsze.

Julian Rose jest pisarzem, rolnikiem ekologicznym, międzynarodowym aktywistą i holistycznym nauczycielem. Wraz z Jadwigą Łopatą współtworzył i prowadzi: Międzynarodową Koalicję dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC, kampanię „Polska wolna od GMO”, która zakończyła się krajowym zakazem dla upraw GMO oraz kampanię stop 5G. Julian jest też autorem dwóch uznanych książek: „Zmieniając kurs na życie” oraz „W obronie życia”.

Więcej artykułów autora https://renesans21.pl/category/artykuly/

Marionetkowi dyktatorzy grając kartą Covid 19 poszli o krok za daleko.

Próba sprawienia by coś co jest irracjonalne i nieprawdopodobne wydało się racjonalne i prawdopodobne, osiągnęła obecnie rozmiary mogące przyprawić o zawrót głowy. Bezustanny strumień jawnie wewnętrznie sprzecznych deklaracji i działań podejmowanych przez rządy oraz globalne instytucje, które odpowiadają za takie dziedziny jak zdrowie, gospodarka i prawo stworzył scenę dla marionetkowych dyktatorów, którzy mogą na niej grać kartą kryzysu związanego z koronawirusem.

Sytuacja gdy około 3 miliardy ludzi znalazły się w areszcie domowym to dosyć ponury obraz. Ale media, których zadaniem jest kształtowanie i kontrola świadomości, dbają o to, by taki obraz dotarł do każdego domostwa i płaskiego ekranu w całym świecie. Pozornie wydaje się, że to rządy kontrolują media, jednak w rzeczywistości idą one krok w krok tam, gdzie każą im iść korporacje, multimiliaraderzy i bankierzy, ci z kolei są posłuszni tym, którzy jak dyrygenci stoją na czele orkiestry, ale którzy ukrywają się gdzieś za orkiestrą, gdzieś w mroku.

W obecnym momencie znaleźliśmy się w sytuacji stada, gdy jesteśmy pod władzą tej Korona kliki. Mamy wyraźne poczucie, że weszliśmy w fazę najbardziej fundamentalnej walki o przeżycie całego ludzkiego gatunku. Warunki tej walki zostały wyznaczone przez stopień w jakim irracjonalne i drakońskie środki tzw. lock downu (zamknięcia) zostały wprowadzone wobec tych, których podstawowe prawa i wolności obywatelskie zostały zlekceważone, czy po prostu uznane za niebyłe.

Jest to świadomy atak o niespotykanej dotąd skali na mieszkańców naszej planety, których w wypadku oporu zamierza się uwięzić. Uważam, że ta prowokacja jest planowana i kierowana po to, aby wywołać wystarczające przerażenie i utratę racjonalnego oglądu sytuacji, tak aby stojący za nimi mogli uczynić wielki krok naprzód we wprowadzaniu tego, co publicznie ogłosił George Bush 30 lat temu w swoim haniebnym wystąpieniu z 11 września 1990 r. o Nowym Porządku Światowym. Ta deklaracja była uczyniona w kontekście sporu o tarczę antyrakietową z Rosją, ale ujawniała nadchodzącą erę narzucania totalitarnego reżimu, którego ukryte macki były już od wielu dekad rozmieszczane na całej planecie, poprzez działania kompleksu militarno – przemysłowego i walkę o światową hegemonię.

Wróćmy więc pamięcią do 19 marca 2020 roku – która to data dzisiaj wydaje się nam być lata temu – Rząd Brytyjski ogłosił wtedy oficjalne stanowisko pod tytułem „ Stanowisko wobec Covid 19”, w którym stwierdził: „19 marca 2020 roku Covid 19 nie stanowi już w Wielkiej Brytanii zagrożenia, jakie wiąże się z konsekwencjami choroby o dużym stopniu zakaźności” (High Consequence infectuous disease – HCID). Następnego dnia kolega przesłał mi skan strony z Amerykańskiej Encyklopedii Praktycznej Medycyny, w którym jest powiedziane wprost, że korona wirus to medyczne określenie zwykłej grypy. Przeczytałem wtedy nieco danych statystycznych odnośnie liczby zgonów spowodowanych zwykłą grypą i okazało się, że we wszystkich krajach liczba zgonów przypisywana zwykłej grypie w kolejnych miesiącach, jest niemal identyczna z liczbą zgonów wywołanych przez Covid 19.

Dokąd zmierza obecna sytuacja?

Przypomnijmy sobie na chwilę bzdurę jaką było „globalne ocieplenie” i nadejście Nowego Zielonego Ładu z jego fanatycznym dążeniem do osiągnięcia zerowej emisji dwutlenku węgla w skali planety. Język jaki został wtedy użyty był celowo pomyślany tak, by doprowadzić do zmącenia umysłów, ponieważ dwutlenek węgla jest koniecznym do życia i całkowicie naturalnym gazem, który pobierają rośliny aby żyć i rosnąć. Bez niego królestwo roślin by obumarło, tak jak stałoby się to z nami, gdyby zabrakło nam tlenu. Gdyby ta „nauka” była prawdziwa to nie słyszelibyśmy głosu przywódców politycznych (którym doradzają „uczeni”) deklamujących, że musimy osiągnąć zerową emisyjność, bo wtedy uświadomili by sobie, że promują coś co prowadzi do wymierania. I co nie byłoby popularne pośród wyborców. Ale ta „nauka” jest fałszywa.

Obserwujemy obecnie jak to samo ma miejsce w przypadku korona wirusa. Przedstawia się go nam jako zabójcę, który jest tak straszny, że wszyscy musimy zostać zamknięci w domach z daleka jedni od drugich, pozbawieni możliwości wykonywania normalnych czynności przez miesiące niczym bydło chore na chorobę szalonych krów albo jakby nagle wybuchło pięć elektrowni w Czernobylu. Jednak prawda jest taka, że zwykła grypa nosi też fachową nazwę korona wirus. Tak jak dwutlenek węgla został okrzyczany zabójcą, w fałszywej narracji dotyczącej globalnego ocieplenia, tak samo zwykła grypa została namaszczona na pandemicznego zabójcę pod przykrywką „pandemii koronawirusa”

W obu przypadkach język został zafałszowany na wszystkie sposoby, tak aby nie rozumiano pojęć grypy i korona wirusa i w ten sposób można było zafałszować rzeczywistość. Jesteśmy więc z całą powagą informowani przez patrzących nam w oczy „ekspertów”, że ten irracjonalny żargon to prawda objawiona.

Aby to osiągnąć wykorzystuje się naszą łatwowierność i skłonność do rezygnacji z używania rozumu, gdy tylko zaprezentuje się nam oszukańczy spektakl i wielkie medialne show. Jego aktorami są ubrani w modne garnitury oficjele, mający przed nazwiskami długą listę tytułów, których wyciąga się na scenę, żeby zaprezentować jak dobrze są wytrenowani w sztuce kłamstwa i zwodzenia tłumów.

Jest niezwykle denerwujące i ciekawe jak łatwo miliony ludzi pada na kolana wobec tak prostej techniki, takiego prymitywnego oszustwa. Jest ono oczywiście ułatwione poprzez cyfryzację technik komunikacyjnych, podprogową i rzeczywistą kontrolę umysłów, a także złowieszcze ostrzeżenia, które celowo wzniecają strach. I taki jest stan rzeczy, a naszym zadaniem jest uznać go i stosownie do niego podjąć takie działania, aby uczynić ten system nieskutecznym.

Jesteśmy w punkcie zwrotnym dziejów ludzkości i długiej historii masowego zniewolenia przez hipnozę i sięgającą głęboko dominację, które czynią je możliwym. Jednak nawet najlepiej opracowane plany nie mogą uniknąć „prawa niechcianych konsekwencji” i faktu, że nawet najsprytniej pomyślane spiski prowadzą do nieprzewidzianych i niezamierzonych rezultatów. To jest ten moment, w którym prawa natury i wszechświata obracają wniwecz zamiary demonicznych sił oraz ograniczonych despotów. W ten sposób ujawniają także słabość tych, którzy ogarnięci są pełnymi pychy planami politycznej dominacji.

Naszym zadaniem jest obecnie nieustraszone trwanie na pozycjach wierności głębszej prawdzie życia i przekazywanie tego przesłania do uszu tych, którzy chcą słuchać. Zgodnie z prawem niechcianych konsekwencji” dokonują się ważne procesy podczas nie mającego precedensu uwięzienia w domach dużej części społeczeństwa, które nie może prowadzić działalności zarobkowej.

Wszędzie nastąpił ogromny spadek hałasu. Wyraźne jest ogólne zmniejszenie zanieczyszczeń. Niebo jest wolne od samolotów i nawet opryski chemiczne (chemitrails) osłabły. Ludzie zamknięci w swoich domach i mieszkaniach odnajdują twórcze drogi dla wyrażenia swojego człowieczeństwa i dumy, na przykład poprzez wspólne śpiewanie i muzykowanie na balkonach i w poprzek ulic, na których mieszkają. Humor tryska tam gdzie absurdy tzw. środków zapobiegawczych osiągają niespotykane rozmiary.

Każdy rodzaj iskier rozjaśnia narzucone cienie i mrok. Jesteśmy świadkami i bierzemy udział w rozwoju instynktownego, mającego na celu przeżycie buntu, który rzuca światło na narzucone ponure nastroje i oparte na strachu posłuszeństwo wobec państwa. Wyzwanie jakie przed nami stoi, ma wymiar nie tylko ziemski, ale również kosmiczny. Im bardziej z nas szydzą, tym bardziej jesteśmy wezwani do przebudzenia.

Taka właśnie jest dwoista natura Lili kosmicznej gry Bogów. Gra, w której Stwórca gwarantuje, że Zło ma nieświadomie pełnić przeciwną rolę – polega ona na tym, że zmusza do ujawnienia się Dobra jakie tkwi w jądrze każdego z nas i które pomoże nam znaleźć drogę w labiryncie. Jesteśmy wezwani do powstania jak jeden mąż, na południu, północy, wschodzie i zachodzie aby się wyzwolić z tego, co jeżeli nie wycofamy dlań swojego poparcia i zgody, zniszczy życie na Ziemi.

Covid 19 jest dla nas – obudzonych i budzących się ludzi – punktem przełomowym. Wraz z rozprzestrzenianiem się żywności modyfikowanej genetycznie, promieniowaniem 5G, Covid 19 jest tym wydarzeniem, które zmieni bieg dziejów. Ujawni, że to „my, czujące ludzkie istoty” jesteśmy prawdziwymi dziedzicami przyszłości. Osiągamy już masę krytyczną. Oni posunęli się o krok za daleko i wiedzą o tym. Ta mieszanka jest wybuchowa.

Powstań, mamy dzieło do wykonania!

Julian Rose jest międzynarodowym aktywistą, pisarzem, rolnikiem ekologicznym i aktorem. W 1987 i w 1998 roku prowadził kampanie, które zapobiegły zakazowi niepasteryzowanego mleka w Wielkiej Brytanii. W Polsce wraz z Jadwigą Łopatą współtworzył i prowadzi Międzynarodową Koalicję dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC, współprowadził kampanię „Nie dla GMO”, która zakończyła się krajowym zakazem dla upraw GMO. Obecnie Julian współprowadzi kampanię Stop 5G WiFi.

Jest autorem dwóch uznanych pozycji: „Zmieniając kurs na życie” oraz „W obronie życia”. Jego ostatnia książka „Przezwyciężając zrobotyzowany umysł” (Overcoming the Robotic Mind) jest już dostępna w serwisie Amazon oraz Dixi Books. Julian jest wieloletnim promotorem jogi i medytacji. Zapraszamy do odwiedzenia jego strony: www.julianrose.info

Zamień swoją izolację w swoje wyzwolenie!

Jednym z najsłynniejszych paradoksów błogosławionego doświadczenia zwanego Życiem jest zjawisko określane „prawem niezamierzonych konsekwencji”. Właśnie w tej chwili znajdujemy się w samym centrum manifestacji kosmicznej Lili, czyli boskiej zabawy Kriszny, która dokładnie oddaje ten paradoks.

Pod bezprecedensowym płaszczykiem blokady i izolacji, narzuconej przez rządy na całej planecie, wyłoniła się doprawdy niezwykła szansa przebudowania naszego życia od podstaw. Szansa ta może zadziałać pozytywnie i wyposażyć nas w odwagę i hart ducha niezbędne do stawienia czoła niewiadomej, jaka nas czeka.

Szansą numer jeden, którą stwarza nam przymusowe pozostawanie przez cały czas w domu, jest możliwość nadrobienia zaległości w myśleniu, dotarcia do pokładów naszej świadomości do tej pory głodzonych, podczas gdy my byliśmy bez reszty pochłonięci swoją pracą i codziennymi obowiązkami. Ta część nas samych, która wyznacza prawdziwą ścieżkę naszego życia, widzi jak na dłoni nadmiar wypełniających nasz czas powierzchownych działań, z których większość całkiem do niedawna traktowaliśmy z religijną nabożnością.

W tych niezwykle ważnych wewnętrznych poszukiwaniach pomagają nam zmiany zachodzące w otaczającym nas środowisku naturalnym. Zmiany na lepsze, wynikające z nagłego zwolnienia tempa i ustania szalonego pośpiechu i gonitwy, jakie normalnie cechują codzienność życia w naszym materialistycznie ukierunkowanym świecie. One to niosą ze sobą przeładowanie hałasem, zanieczyszczeniami i stresem, od których dusi się całe środowisko przyrody, a my sami tracimy zdrowie i dobrostan.

Pomyśl chwilę. Jakie to nadzwyczajne, że ograniczenia narzucone przez większość bezmyślnych rządów w swoich niezamierzonych konsekwencjach pozwalają przyrodzie wziąć głęboki oddech! Jej płuca i nos mogą przynajmniej na jakiś czas oczyścić się z jakże niepożądanych złogów produkowanych przez materialistyczne dążenia współczesnego świata. Dążenia całkowicie błędnie okrzyknięte „postępem” i bezczelnie wykorzystywane przez korporacyjnych gigantów do osiągania ich rozbuchanych celów.

Natura może odetchnąć, ponieważ autostrady są w większości wolne od hałasu i spalin pędzących wściekle aut i ciężarówek, a po czystym niebie nie latają bez przerwy męczące samoloty pasażerskie. Cudowny błękit nieba i czyściejsze niż zwykle powietrze pozwala ptakom radośnie wyśpiewywać pieśń Wiosny. Panuje ogólny spokój, otacza nas kojąca cisza. Taki świat pamiętam ze swego dzieciństwa.

Coś się dzieje. I to coś niezwykłego. I odbywa się to dzięki „prawu niezamierzonych konsekwencji”, które jest w istocie prawem kosmicznym, uniwersalnym, działającym poza wszelkimi intencjami, jako bezpośrednie odzwierciedlenie Boskiej Zabawy. To ona, w samym środku niespotykanego dotąd, wyreżyserowanego przez tajny rząd światowy globalnego kryzysu, stworzyła nam szansę, byśmy się włączyli w ten naturalny proces uzdrawiania, naładowali ponownie swoje duchowe baterie i całkowicie zmienili kształt naszego bezużytecznego stylu życia.

Takiej szansy nie powinniśmy lekceważyć!

Posłuchajcie uważnie: okoliczności, z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć w ciągu najbliższych dwóch lub trzech lat, będą dla nas stanowić szczególne wyzwanie. Chociażby dlatego, że będą one rozgrywane albo przez ludzi żenująco niekompetentnych do sprostania zadaniom, za które są odpowiedzialni, albo takich, którzy chcą nas zwodzić i wykorzystywać w celu uzyskania władzy i kontroli nad sprawami, do kontroli których nie mają żadnego prawa.

Oznacza to, że pierwszym krokiem w naszych rozmyślaniach nad najbliższą przyszłością będzie ocena i rozważenie kilku ważnych kwestii praktycznych. Pierwsza z nich polega na podjęciu zdecydowanego działania w kierunku oparcia swego życia na własnej prężności i samowystarczalności. Pamiętajmy, że powrót do typowego dotąd łatwego dostępu do codziennych udogodnień, do jakiego tak przywykliśmy, może być nam już niezapewniony. Nawet jeśli rządy stwarzają pozory, że „wszystko jest pod kontrolą” i „wkrótce wróci do normalności”, to tak nie jest i nie będzie. Do tej pory mamy już chyba tę świadomość i żadne pobożne życzenia nie zmienią tej sytuacji.

A więc tak jak powiedziałem, musimy wykorzystać te na chwilę uchylone drzwi, by przejść do bardziej samowystarczalnego i prostszego stylu życia. Większy stopień samowystarczalności zapewni umiejętność uprawiania ziemi, aby zaspokajać swe podstawowe potrzeby żywieniowe. Zaś gdy nie robimy tego sami bezpośrednio, nawiążmy ścisłą współpracę z innymi, którzy to robią i chcą podzielić się z nami swoimi plonami.

W obecnej chwili nie będzie to możliwe w środowisku miejskim, nie tylko dlatego, że nie jest tam dostępna wystarczająca ilość ziemi pod uprawy, ale również i dlatego, że środowisko to nie sprzyja zdrowiu mentalnemu, duchowemu ani fizycznemu. Nie wspomaga ono układu odpornościowego ani zdolności do budowania wewnętrznej i zewnętrznej siły, tak ważnej dla zachowania mocy do przetrwania szykowanych nam wyzwań.

Zatem, aby jak najlepiej wykorzystać ten czas odosobnienia, ułóż sobie plan, jak praktycznie przejmiesz kontrolę nad losem – własnym, swojej rodziny i jak pomożesz innym. Weź oczywiście pod uwagę, że w warunkach narzuconej dyktatury masz tylko określoną przestrzeń, w której możesz się poruszać.

W tym artykule obrałem celowo pozytywny ton względem maksymalnego wykorzystania naszego w dużej mierze niewykorzystanego potencjału jako istot twórczych. Uznajmy więc, że oto właśnie przyszedł moment, aby spożytkować błogosławione moce twórcze, którymi jesteśmy obdarzeni. Bowiem wielu z nas było zbyt zajętych egoistycznymi dążeniami, miast zajmować się tym, co prawdziwie potrzebne. „Potrzeba jest matką wynalazku”. Skorzystajmy więc z tej szansy, jednej na milion, by zastanowić się, jakie dokładnie są nasze kluczowe potrzeby i jak najlepiej je zaspokoić.

To działanie nie powinno się opierać na lęku. Przeciwnie, żyjemy w czasie ogromnego wsparcia energii kosmicznych, gdyż Ziemia znalazła się teraz w szczególnie silnym połączeniu z centrum naszej galaktyki, a w efekcie tego wśród całej ludzkości nastąpił gwałtowny wzrost odczuć empatycznych płynących wprost z serca. Ponieważ siły ciemności o tym wiedzą, właśnie dlatego czynią tak intensywne wysiłki, żeby zablokować ten wzrost, dość mocno już w nas zaawansowany.

Korzystaj z tego daru, który otrzymaliśmy. Jest on po to, by wzmocnić puls serca Matki Ziemi i rodzaju ludzkiego.

Jeśli jeszcze tego nie robisz, zacznij każdy dzień od ćwiczeń, na przykład jogi lub tajczi. Hatha joga, stosowana od tysiącleci dla odżywienia każdej części ciała i umysłu, jako praktyka koordynująca ruch z oddechem, ożywia energię (czi, pranę) całego naszego jestestwa i rozjaśnia nasz umysł. Widzimy lepiej, jakie najlepsze i najprawdziwsze działania podejmować każdego dnia. To jak nić Ariadny prowadząca nas poprzez celowo wywołany na tej planecie chaos.

Oprócz praktyki zadbaj o dietę bogatą w pożywienie wspierające odporność, najlepiej kupione bezpośrednio od rolnika. Tego, z którym umówiłeś się na współpracę i wzajemną pomoc. Kontakty rąk z ziemią i ze zwierzętami mają niesłychanie lecznicze działanie. Dla milionów ludzi stanowią drogę do ugruntowania się w życiu i odzyskania zdrowia. Siły pragnące nas ściągnąć w dół nie dokonają tego, gdy przebudzimy nasze energie duchowe i fizyczne i utrzymamy ten stan. To naprawdę ważne. Już teraz.

Rodzaj ludzki jest JEDNĄ rodziną. Nasz los jest nierozerwalnie połączony z losem wszystkich innych ludzi, a ich z naszym. Egoizm jest chorobą dużo bardziej śmiertelną niż koronawirus. Wykorzystaj swój czas izolacji do pozbycia się tendencji narcystycznych, gdyż prawdziwe JA w każdym z nas to nie jest to, które szuka samozadowolenia czy oddaje się próżnościom. To jest to, które pozwala nam poczuć jedność z wszelkim życiem i wszystkimi ludźmi, niezależnie od koloru skóry, rasy czy wyznania.

Potraktuj ten wymuszony na nas domowy areszt jako szansę, a nie powód do lęku. Spróbuj zobaczyć w tym przeszkodę, położoną przed tobą po to, byś mógł/mogła sięgnąć bardziej w głąb siebie po rozwiązanie! Ponieważ ona/przeszkoda tym właśnie jest: sygnałem do przebudzenia, bez którego może nie byłaby ci dana szansa odkrycia w sobie świętego, wiecznego płomienia mocy, twej Boskości.

Oznacza to na przykład, że możemy wykorzystać odnalezione w sobie boskość i wolność do działania na rzecz powstrzymania budowy sieci 5G, broni elektromagnetycznej. Ta brutalna technologia, zabójcza dla człowieka i całego ekosystemu planety, coraz częściej podejrzewana jest o pełnienie ukrytej roli w obecnym oszustwie z koronawirusem w roli głównej.

Julian Rose jest pisarzem, rolnikiem ekologicznym, międzynarodowym działaczem, praktykiem i nauczycielem holistycznym, współdyrektorem Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC.

Jego książki: ” W obronie życia. Pragmatyczne propozycje dla cierpiącej planety” oraz „Overcoming the Robotic Mind – Why Humanity Must Come Through”, okazały się szczególnie prorocze w swej wymowie. Więcej informacji na stronie www.julianrose.info

Pandemia. Choroba zwana strachem.

Wyraz pandemia nasuwa skojarzenie z paniką, a w rzeczywistości z pandemonium. I dlatego słowo pandemia wywołuje niemal natychmiastowy rumieniec strachu u tych z nas, którzy dają się łatwo manipulować przez media, zanim jeszcze jakikolwiek istotny szczegół przebije się na powierzchnię lub informacja do kontekstu w jakim się tego słowa używa.

Ci którzy planują kolejne znaczące ruchy na szachownicy tajnej kontroli ludzkości wiedzą, że słowo pandemia daje im do dyspozycji natychmiastowe i efektywne narzędzie do osłabienia oporu u jednostek o umysłach podatnych na irracjonalne i wywołujące silne emocje przekazy. W świecie silnie warunkowanym przez przekazy medialne, strach jako broń ma ogromne pole do działania. W ostatnich kilku miesiącach wszyscy byliśmy świadkami jak opowieść o koronawirusie została spuszczona ze smyczy przez media informacyjne, będące w służbie tych, którzy prowadzą misję przeciw rodzajowi ludzkiemu. Rozdęte do maksymalnych rozmiarów i rozpowszechnione na cały świat celowo spreparowane przesłanie trwogi odniosło natychmiastowy skutek, jakim było poczucie bezradności u większości ludzi. Problem jest Wielki, a my ludzie malutcy. Tak właśnie zaczyna się osaczenie, które dotknie każdego aspektu codziennego życia.

Większa część ludzkości została poddana edukacji, której skuteczność polega na umacnianiu potęgi „autorytetu”, który wywiera nie podlegający wątpliwościom wpływ i sprawuje kontrolę nad kierunkiem w jakim toczy się życie. To „autorytet”, którego siła opiera się na tym, że nigdy nie jest poddany racjonalnemu sprawdzeniu i jakiejkolwiek formie kontroli. Taka właśnie jest potęga totalnej indoktrynacji.

W toczonej obecnie bitwie o to kto będzie kontrolował świat, ujawniają się niektóre, dotąd zamaskowane lub pozostające na drugim planie instrumenty kontroli życia na planecie. I to dlatego chaos oraz strach są dzisiaj przebojem sezonu. Opowieść o koronawirusie to pakunek pełen idiosynkrazji, zawierający w sobie tak wiele nonsensownych elementów w połączeniu z rozpaczliwymi wysiłkami mediów aby go opisać, że odbiorca tego przekazu ma prawo odczuwać zawrót głowy i stan absolutnego pomieszania, jeżeli próbuje nadążać za biegiem spraw i trzymać się narzuconego scenariusza. Jednakże widać z całą pewnością, że wielka liczba ludzi zamienia się w stado i nie jest w stanie się bronić. Polityka strachu jaka została zastosowana jest o wiele groźniejsza niż wirus, który stanowi usprawiedliwienie dla jej wprowadzenia. W stanie zaindukowanej psychozy można na ludzkości testować wszystkie rodzaje socjotechnicznych trików i właśnie jesteśmy świadkami tego zjawiska.

Wielu spośród słuchających/czytających te słowa jest już świadomych ambicji kontrolowania świata jakie przyświecają elitom. Wiemy również, że zaplanowana faza społecznego i gospodarczego chaosu jest kluczowym czynnikiem w ich strategii rozwinięcia totalitarnego Nowego Światowego Ładu. Teraz właśnie weszliśmy w tę fazę. Jej powodzenie zależy od wielkiej liczby ludzi, którzy wykonują instrukcje przekazywane z góry przez polityczne marionetki i tchórzliwie powtarzane przez media głównego nurtu.

Po raz kolejny czynnik strachu odgrywa decydującą rolę. Tym razem poprzez podgrzewanie atmosfery do stanu wrzenia dla utrzymania wysokiego poziomu lęku i histerii. Jednocześnie podejmowane są działania, których celem jest zapewnienie, że ci, którzy mogliby rozpoznać prawdziwy charakter całego przekrętu, są zmuszeni do nie wychodzenia przed szereg pod groźbą ryzyka kary, utraty pracy, bezpieczeństwa lub statusu, w surowo przestrzeganym reżimie relacji o charakterze pan-niewolnik. Cały system czerpie swoją siłę z czystego oszustwa przekazywanego z góry do dołu. Jednak ci, którzy są na dole, w dużej mierze sami wybierają trwanie w nieświadomości wobec faktu bycia wykorzystywanym i używanym dla korzyści tego faszystowskiego modelu. Poprzez brak oporu i zgodę na takie traktowanie niema populacja sama tworzy podstawy dla własnego zniewolenia i poniżenia.

Metody te były praktykowane nieskończoną ilość razy w historii świata i za każdym razem spojrzenie za kulisy ujawnia tę samą motywację, jaką jest obsesja na punkcie władzy i kontroli, która kieruje niewielką liczbą psychopatycznych despotów. Bez względu na to czy przybierze ona postać dyktatury wojskowej, religijnych dogmatów czy nowoczesnych szaleńców ze świata banków i korporacji, to jeżeli uda się dobrze zaplanować scenariusz i władza wywoła strach, wtedy zawsze hegemon osiąga swój cel.

Jaki jest scenariusz rozwoju sytuacji i jak dobrze zostało zaplanowane obecne przedstawienie?

Mając na uwadze sieć połączeń jaka ma obecnie miejsce, tym razem plan nie ma już charakteru narodowego czy regionalnego, ale globalny. Główni gracze zaplanowali spisek na długo wcześniej, zanim ktokolwiek z nas go poznał, a spotkania takie jak Szczyt Gospodarczy w Davos czy narady Grupy Bilderberg służą do uzyskania konsensusu co do ram czasowych i metod jakie mają zostać użyte.

W przypadku Covid 19 i jego wejścia na scenę, a przynajmniej rozpowszechnienia opowieści o tym, że coś złego pojawiło się pod tą nazwą, chodzi o odwrócenie uwagi od nabierającej w tym samym czasie tempa instalacji elementów systemu stanowiących niezwykle ważny etap w tworzeniu totalitarnego Nowego Porządku Światowego. Są to sieć 5G, „inteligentne” sieci energetyczne, internet rzeczy, kierowany przez roboty system transportu, programy nadzoru populacji poprzez rejestrację twarzy, nowe łańcuchy organizmów genetycznie modyfikowanych, szczepionek itp. Jednak najważniejszym elementem planu jest przebudowa światowego systemu finansowego, tak aby służył on temu co kryje się pod eufemistyczną nazwą Nowego Zielonego Porządku/Ładu ze swoim „Świętym Gralem” jakim jest hasło zerowej emisji CO2.

Fakt, że to Chiny stały się pierwszym obiektem ataku bronią biologiczną, nie może przesłaniać faktu, że cel operacji jest znacznie szerszy i polega na zburzeniu światowej gospodarki jako całości. Skuteczność tego zabiegu zależy w dużym stopniu od tego jak duża część ludzkości zostanie umieszczona w bańce ślepych wierzeń w wirtualną rzeczywistość. Wierzeń, które mają przesłonić realne wprowadzanie jednego państwa faszystowskiego.

Powiedziałbym, że tym razem scenariusz jest bardzo kiepski. Nadmiar sprzecznych ze sobą i irracjonalnych posunięć wprowadzających ogromne ograniczenia w imię powstrzymania straszaka sprawia, że wiarygodność całej operacji zbliża się do punktu zwrotnego. W rzeczywistości to farsa, ale farsa w której mają miejsce prawdziwe zgony i wprowadzanie państwa policyjnego…więc nie może być po prostu wyśmiana. Przeciwnie, powinna być wyciągnięta na światło dzienne, tak by była widziana w swej istocie jaką jest zaplanowana manipulacja ludźmi i zasobami planety, a której podstawowym narzędziem prowokacji jest dobrze przećwiczone sianie paniki i strachu. Konsekwencją tego ma być podważenie opartego na racjonalności i zdrowym rozsądku daru jakim każdy z nas został obdarzony wraz z narodzinami, a który jeśli właściwie użyty pozwoli łatwo dostrzec co kryje się za fasadą i trwać przy rozumie i prawdzie.

Wielu dostrzegało nadejście tego „ładu wyłaniającego się z chaosu” od lat. Chaos jest już obecny i widoczny. „Ład” ma nastąpić potem wraz z pojawieniem się kogoś czyniącego pokój lub przedstawiającego plan pokojowy, który polega na tym, że krupierzy zgarniają żetony ze stołu i realizują zyski ku swojej chwilowej satysfakcji. To z kolei pozwala na krótki okres wytchnienia, w którym rozrobiona masa ludzka może cieszyć się, że przeżyła i błogosławić pojawienie się nowego ładu wprowadzonego przez autorytet o niejasnym pochodzeniu. Potrwa to tak długo jak długo będzie trwała wiara, że świat został uratowany przed anarchią i ruiną.

Każdy z nas, któremu nie drżą kolana i kto nie pozwolił by jego mózg zamienił się w kontrolowaną z zewnątrz papkę, musi w takim momencie śmiało i zdecydowanie sam sobie powiedzieć wprost: nie pozwolimy na to.

Na tych co wprowadzili chaos czeka niespodzianka – to nasz czas nadchodzi, nie ich. Bo do nas należy prawdziwy Nowy Ład Światowy, który będzie w zgodzie z Uniwersalnym Prawem, a nie fałszywymi prawami zmanipulowanego status quo.

To nasze odnowione zaślubiny z Uniwersalnym Prawem pozwolą pokonać opartą na strachu pandemię wraz z pozostałymi oszustwami ciemnych mocy, które pętały planetę przez tak długi czas. Nasz prawdziwy Nowy Światowy Ład doprowadzi do obalenia tych obsesyjnych i demonicznych dynastii tak, że rozpadną się w proch i pył, aby więcej już nie powstać.

Nie przegapmy tego pełnego nadziei momentu i połączmy się żeby wstać z kolan i stanąć mocno we wspólnym wysiłku na rzecz pokonania demonów chaosu i strachu.

Julian Rose jest pionierem rolnictwa ekologicznego, pisarzem, nadawcą, międzynarodowym aktywistą i holistycznym aktorem oraz myślicielem. Jego ostatnia książka „Overcoming the Robotic Mind – Why Humanity Must Come Through” została uznana za w istocie proroczą przez krytyków i czytelników. Zapraszamy na stronę Juliana w celu zapoznania się z pozostałymi materiałami: www.julianrose.info

Ja, ja, ja… Neurotyczne zachowania generacji selfie

Muszę przyznać, że ludzie to bardzo ciekawe stworzenia. Nasza natura jest tak złożona, nasze emocje mają tyle odcieni, a nasza wyobraźnia pozwala na tak wiele podróży. Pytanie jednak brzmi: czy uczymy się czegoś więcej o tych cechach, stając się przedmiotem naszej fascynacji?

Wypadało by powiedzieć, że tak, jeśli spojrzymy na kult „selfie”, który ma miejsce na całym świecie w tym szczególnym momencie naszej ewolucji. Kusi mnie jednak, aby powiedzieć „dewolucji”, ale cofnie się wstecz mogłoby przynajmniej połączyć nas z czymś namacalnym, wręcz ziemskim; tymczasem doświadczanie wirtualnej rzeczywistości ze swoim własnym zdjęciem umiejscowionym w centralnym punkcie zainteresowania nie wywołuje bynajmniej u mnie podziwu dla rasy ludzkiej.

Kult selfie zaszedł tak daleko, że przedstawiane są przypadki osób uzależnionych, które wystawiają się na rzeczywiste zagrożenie, aby zrobić idealną fotkę. Wielu już zginęło na skutek ryzykownych zachowań po to, aby zdobyć perfekcyjne ujęcie.

Gdybym spojrzał na to w całkowicie zrelaksowany i zdystansowany sposób, mógłbym powiedzieć: „Okej, wszyscy potrzebujemy wrażeń, w tej czy innej formie; niech będzie – ludzie po prostu dobrze się bawią ze swoimi aparatami na kijkach. Nie licząc ekscesów, o których się słyszy, jest to właściwie nieszkodliwe. Po prostu dobra zabawa”.

(więcej…)

Agrokultura 5G – Jedzenie z farmy Frankensteina

Dyrektor ds. rozwoju w firmie Ericsson, Marcin Sugak jest podekscytowany. Ma dla rolników na sprzedaż nową zabawkę. Ta zabawka, jak twierdzi, rozwiąże w przyszłości wszystkie problemy, które stoją dzisiaj przed rolnictwem. Będzie to „rewolucja”, oświadcza. Według korporacji Ericcson, dzięki tej nowej zabawce rolnicy będą mogli spojrzeć na swoje rośliny i zwierzęta z zupełnie „nowej perspektywy”.

Jaka może być ta nowa perspektywa?

Oczywiście perspektywa 5G! Szczęśliwe rośliny i zwierzęta będą, jak mówi Marcin Sugak, otoczone tysiącami drobnych gadżetów/czujników, które będą przekazywały rolnikowi dokładne informacje o stanie zdrowia lub chorobie. Nie mówi jednak, że te maleńkie gadżety będą w tym samym czasie strzelać stałymi strumieniami częstotliwości mikrofalowych o dużej mocy do uprawianych roślin i hodowanych zwierząt powodując ich choroby a nawet śmierć. Domyślam się, że dla firmy Ericsson ta informacja jest mało ważna. (więcej…)

Czy Wielka Brytania jest połączona z Czwartą Rzeszą?

Czy jesteśmy właśnie świadkami końca Wielkiej Brytanii jako państwa narodowego?

Od czasu referendum w sprawie brexitu zwołanego przez premiera Davida Camerona, którego wynik okazał się być „zły”, to, co się dzieje w brytyjskiej polityce, można nazwać fiaskiem na niespotykaną dotąd skalę. Jest to przygnębiający spektakl, a z uwagi na patos, jaki mu towarzyszy, tragikomiczny.

Tak naprawdę jednak kierunek, w jakim to wszystko zmierza, nie jest wcale zabawny, lecz tragiczny. Wielka Brytania jest jednocześnie rozrywana od środka i z zewnątrz. Przyczyną rozpadu wszystkiego, co spaja ten kraj jako niezależne państwo narodowe, jest zmowa pomiędzy czołowymi postaciami brytyjskiej służby cywilnej oraz czołowymi postaciami Komisji Europejskiej. Zmowa ta jest przejawem technokratycznego marszu w kierunku jeszcze bardziej scentralizowanego superpaństwa europejskiego.

Z uwagi na skomplikowany charakter opowieści pt. „brexit”, która rozwija się każdego dnia na pierwszych stronach prasy brytyjskiej, skoncentruję się jedynie na kluczowych kwestiach, które pozostają w dużej mierze ukryte dzięki zaaranżowanej przez media zasłonie dymnej. (więcej…)

Pogańska Wielkanoc

Przez 8 miesięcy w roku mieszkam i pracuję w Polsce. Mówiąc bardziej precyzyjnie, w małym wiejskim domu we wsi położonej na skraju pasma górskiego Beskidy w województwie małopolskim, około 40 km na południowy wschód od Krakowa.

Razem z Jadwigą uprawiamy około 1,5 ha ziemi, na którą składa się 7 pól, każde w innym miejscu, wszystkie w zasięgu spaceru. Na większości są warzywa, pastwiska i siano.

W naszym ogrodzie jest sad owocowy z jabłonkami, drzewami wiśniowymi i śliwami, miejscem do uprawy ziół i trzema szklarniami. Jest tam również stodoła zbudowana z gliny i słomy, która 20 lat temu została przekształcona w salę szkoleniowo-edukacyjną.

W naszym gospodarstwie/ośrodku, znanym jako EKOCENTRUM ICPPC, prezentujemy różne formy odnawialnych źródeł energii, wdrożone głównie przez syna Jadwigi, Krzysztofa. Korzystamy z pasywnej energii słonecznej, mamy elektrownię fotowoltaiczną i wiatrową, samodzielny system oczyszczania ścieków i dom z gliny i słomy z dwukomorowym piecem opalanym drewnem i pasywną szklarnią w której rosną nasze rozsady. (więcej…)

5G i GMO – partnerzy w ludobójstwie

Wiemy już, że inżynieria genetyczna zmienia DNA w królestwie roślin i zwierząt i to samo dzieje się z tymi, którzy regularnie przyjmują żywność GMO. Ludzie, zwierzęta, owady, rośliny, ryby, które albo absorbują albo doświadczają skażenia poprzez np.zapylenie organizmami zmodyfikowanymi genetycznie, stają się ofiarami laboratoryjnych technik modyfikujących DNA, używanych przez inżynierię genetyczną.

Nie bez kozery produkty powstałe w wyniku tego procesu zasłużyły na miano „żywności Frankensteina”.

Jednak w czasie gdy GMO uderzyło w nasze pola, równocześnie rozwijał się także inny Frankenstein ze swoim własnym pakietem zgubnych dla życia na naszej planecie konsekwencji: promieniowanie elektromagnetyczne (dalej jako EMF). Sztucznie wywołana forma pulsującej elektryczności rozpoczęła swój żywot jako tajna broń, używana przez wojsko do penetracji budynków i szpiegowania działań ludzkich.

Dzisiaj wiemy już, że zarówno GMO jak EMF mają te same korzenie i obie te technologie używane są jako broń powodująca biologiczną destabilizację. Jest zupełnie nieprawdopodobne aby technologie EMF zdolne do wywoływania tak drastycznych zmian w genomie odpowiedzialnym za kontynuację życia na ziemi, zostały skomercjalizowane jedynie aby dostarczyć ludziom wygodnej, nadającej się do podręcznego użytku bezprzewodowej łączności i pozbawionych smaku pomidorów. (więcej…)

Syntetyczny szok elektryczny – Od elektryfikacji do sieci 5G

 

Jesteśmy z natury elektryczni. Jednak stworzona przez człowieka „syntetyczna” odmiana, która naśladuje wersję natury, nie pomaga nam żyć zdrowo i w pełni. Przeciwnie – działa ogłupiająco. Tak po prawdzie, Edison, Tesla i inni nie do końca oddali światu przysługę, wynajdując i wprowadzając do użytku „syntetyczny prąd”.

Nie chodzi o to, że nie chcieli dobrze. Bez wątpienia chcieli, ale rewolucja, jaką spowodowało pojawienie się światła elektrycznego oddaliła człowieka jeszcze bardziej od jego źródła jako „istoty naturalnej”.

W hipotezie medycznej Samuela Milhama z Departamentu Zdrowia Stanu Waszyngton z 2009 roku pt. „Dowody historyczne na to, że elektryfikacja spowodowała epidemię chorób cywilizacyjnych w XX wieku” czytamy, że odkąd Edison zaczął elektryfikować Nowy York w 1880 roku, ekspansja tego procesu korelowała z gwałtownym wzrostem chorób kardiologicznych, cukrzycy, liczby samobójstw i nowotworów. (więcej…)